13 lutego 2014

Mocny zdzierak Tutti Frutti.

Witajcie ;*
Wracam do Was z nowym postem. Wczoraj pogoda dała się we znaki - cały dzień lał deszcz. Ochota na pisanie przeszła i pół dnia przesiedziałam z książką :) Chcę już wiosny!
A dzisiaj typowo letni (w kategorii zapachu) produkt, a mianowicie peeling do ciała Tutti Frutti o zapachu gruszki. Gruszki jeść uwielbiam dlatego też gdy widzę jakiś kosmetyk o zapachu gruszkowym to natychmiast ląduje w koszyku :) I tak było z tym peelingiem.
Produkt jest w takim o to opakowaniu stojącym na głowie (+), otwór dozują odpowiednią ilość peelingu.
Jak widać poniżej pojemność to 200 ml więc jak na peeling w sam raz. I co ważne, a jest zamieszczone ostrzeżenie, że nie należy do spożywać :)
Konsystencja peelingu to lekka galaretka. Jak widzicie poniżej nie sposób zobaczyć tu charakterystycznych kuleczek czy cukru/soli. Bo ich nie ma. Zadanie zdzierające sprawuje w tym przypadku polietylen. Znajduje się on na drugim miejscu w składzie a jest to potocznie mówiąc plastik. I jeszcze bym nie marudziła gdyby to były kuleczki plastiku, ale są to dosłownie opiłki które mają ostre kanty.
Ja bardzo lubię mocne peelingi ale nie do przesady. Od nałożenia peelingu na ciało (tylko mokre) czuję ostre drapanie i nie powiedziałabym, że jest to przyjemne. Opiłki słabo rozpuszczają się w wodzie i potrafią zostać na skórze ich resztki po spłukaniu. Ile razy tak było, że przy smarowaniu balsamem czułam pod palcami owy plastik. Skóra po użyciu jest bardzo czerwona ale i na pewno nieźle złuszczona.
Zapach w butelce jest czysto gruszkowy jednak po nałożeniu na ciało trąca chemią.
Jednak on do mnie nie przemawia tym bardziej, że moja skóra ciała przekształca się w cienką i wrażliwą.

Jeżeli ktoś ma grubą skórę i lubi bardzo mocne peelingi to polecam :)

7 komentarzy:

  1. nigdzie ich nie widziałam a z chęcią bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś przeraża mnie ten plastik:) nie wiem czy miałaś okazję próbować, ale jest żel pod prysznic z Lirene o zapachu gruszki:) i pachnie 100% świeżą gruszką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości peelingów są np. kuleczki plastiku :) Żel miałam ale nie zachwycił mnie specjalnie ;)

      Usuń
  3. Lubię takie konkretne zdzieraki, więc jak go gdzieś znajdę to na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fruttini używałam malinowego balsamu do ciała - pachniał obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamu nie widziałam :) A dobrze nawilża?

      Usuń

Dziękuje za wszystkie komentarze. Postaram się odpowiadać na wasze pytania :) Pozdrawiam.