8 lipca 2013

Flos-lek dwufazowy płyn do demakijażu oczu

Witajcie;*
Miałam napisać wczoraj o tym kosmetyku, ale wyszło nagle tak, że pojechałam ze znajomymi nad jezioro leniuchować i nie było kiedy :)
Ale przejdźmy do właściwej sprawy czyli płynu do demakijażu. Dostałam go od Anny z Kosmetykoholizmu
Jako, że mój codzienny makijaż to kreska na oku robiona eyelinerem (często wodoodpornym), to zwykły płyn micelarny często mi nie pomaga. Dlatego też wolę używać płynów dwufazowych gdyż czynność demakijażu jest szybsza i dokładniejsza.
Fazy nie wymieszane
fazy wymieszane
Płyn składa się z dwóch faz - wodnej i oleistej. Nie ma żadnego problemu z ich wymieszaniem, a także dość długo się utrzymuje stan wymieszany i nie trzeba powtarzać czynności kilka razy.


Opakowanie jest dość solidne, miłe dla oka. Pragnę zwrócić uwagę na świetne zamknięcie produktu. Przekręcając nakrętkę wysuwa się "dziubek" przez który wylewa się płyn. Jeżeli się zamknie płyn nie ma prawa się wylać.

Płynu używam tylko do demakijażu oczu, nigdy nie zmywam nim podkładu czy pudru! Może to spowodować szkody zwłaszcza na takiej cerze jak moja (tłusta trądzikowa). Na wacik nalewam wymieszany płyn w niewielkiej ilości i dokładnie zmywam makijaż z oka zaczynając od wewnętrznego kącika w zewnętrzny i z powrotem. Tak aby nie powodować powstawania i rozciągania zmarszczek.
Następnie wacikiem z płynem robię ruchy od góry powieki do końcówek rzęs, tak aby tusz całkowicie był zmyty.
Poniżej przedstawiam efekt demakijażu płynem
Jak widzicie płyn poradził sobie z eyelinerem, kredką i cieniem. Niestety ale przy jednym potarciu tusz całkowicie nie schodzi i należy przytrzymać wacik z płynem aby tusz się rozpuścił. Co do makijażu wodoodpornego to przy niektórych kosmetykach np. eyeliner w żelu tworzył lekki efekt pandy i po kilku przetarciach oczu wszystko ładnie schodzi.
Z tego co wiem to u niektórych płyn ten spowodował pieczenie oczu. U mnie żadnych skutków ubocznych nie było. No może jedynie wtedy gdy płynu na płatku kosmetycznym było zbyt dużo i dostał się do oka - wtedy czułam ciepło i lekkie pieczenie. Po chwili jednak przechodziło Nie uczulił, nie podrażnił, nie spowodował zaczerwienienia.
Mam jeszcze drugą butelkę i z chęcią ją wykorzystam :)

Miałyście? Wolicie dwufazówki czy inne preparaty do demakijażu?

9 komentarzy:

  1. ja miałam płyn dwufazowy delia ale oddałam siostrze bo za dużo zapasów mi się nazbierało

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie działa :) Ja miałam m.in. dwufazówkę z Ziai ale nie podoba mi się ta tłusta warstwa więc przerzuciłam się na micele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tu niestety tłusta warstwa zostaje :)

      Usuń
  3. Ja miałam taki sam ale oddałam mojej mamie do testów. Ja jestem zachwycona micelem z Biedry i chyba przy nim zostanę na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie muszę zakupić biedronkowego micela bo moja ulga z ziaji się kończy :)

      Usuń
  4. pieczenie wywołuje, jak każdy inny, który dostanie się do worka spojówkowego :)

    ja osobiście lubię dwufazówki :) nie podrażnia oczu przy noszeniu soczewek - duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie noszę soczewek więc dobrze, że napisałaś :)

      Usuń
  5. Ja tak średnio lubię płyny dwufazowe. Wolę zwykłe micele.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam go nigdy, zamiast dwufazówek używam miceli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze. Postaram się odpowiadać na wasze pytania :) Pozdrawiam.