24 stycznia 2013

Zakupy w styczniu 2013

Zakupy czyli to co kobieta lubi najbardziej :) Coś nowo wyglądającego, pachnącego :)
Styczeń okazał się miesiącem w którym prawie wszystko mi się pokończyło chodzi mi głównie o pielęgnacje co zobaczycie w denku. Dlatego też zakupy są dość obfite :)
Podzieliłam to na części bo może na tym zdjęciu nie da się wszystkiego ogarnąć :)
TWARZ
 
- Tonik Soraya care&control przeciwtrądzikowy - kiedyś go miałam i mi się spodobał więc postanowiłam do niego powrócić mam nadzieje, że zdania o nim nie zmienie :)
- Żel głęboko oczyszczający Soraya care&control - pierwszy raz go mam, zobaczymy jak się spisze.
- Perfecta peeling enzymatyczny - odchodzę od peelingów do twarzy drobnoziarnistych które pogarszają i drażnią moje zmiany trądzikowe a ten podobno jest całkiem dobry.
- Nivea masło do ust malinowe - w końcu go dorwałam i się niezmiernie z niego cieszę bo zapach ma cudny :)

CIAŁO
- Isana żele pod prysznic melon i gruszka, jogurt i vitaminy - świetne żele w niskiej cenie 2,99 :) żal nie kupić.
- Isana mydło do rąk w płynie - pisałam o nim ostatnio
- Antybakteryjny żel do rąk - moje drugie opakowanie, zresztą już wam go pokazywałam :)
- Wellness&Beauty masło do ciała mandarynka i jogurt - skończyły się moje mazidła do ciała więc trzeba było wypróbować jakieś nowe i koniecznie masło :)

WŁOSY
 
- Joanna odżywka wygładzająca - kolejna nowość w szafce, mam nadzieje że wygładzi choć trochę moje włosiska :)

PAZNOKCIE
  Lakiery wam już pokazywałam po części te widniejące na obrazku :) Ograniczałam się z lakierami w tym miesiącu.

A jak u was zakupy?


22 stycznia 2013

Krem pielęgnacyjno korekcyjny + paczka od Perfecty

Dzisiaj opiszę wam jeden z moich ulubionych kosmetyków z Oriflame. A jest nim korektor pielęgnacyjny.


Jest to już moja druga tubka tego kremo-korektora :) Ze względu na mój trądzik ( z którym niedługo wybieram się do dermatologa) muszę tuszować zaczerwienienia a ten korektor świetnie się sprawdza. Opakowanie to tubka zawierająca 15 ml produktu i posiada higieniczny otwór (przepraszam że jest on taki umazany ale przeoczyłam to). Krem jest dosłownie kremowej konsystencji a kolor ma beżowy wpadający w pomarańcz. Po nałożeniu na twarz stapia się ze skórą więc nie będzie plam innego koloru. Zaczerwienienia stają się mniej widoczne, tak jakby bledsze. Pod podkładem utrzymuje się w zależności od podkładu cały dzień, jeżeli podkład się zetrze wtedy także i korektor. Zapach jest dosyć dziwny, chemiczny ale po nałożeniu na skórę staje się nie wyczuwalny. Wydajność jest bardzo dobra :)

Cena to ok. 10 zł / 15 ml

Dzisiaj otrzymałam także paczkę od Perfecty jako nagrodę w wygranym konkursie dla blogerek :)
-peeling solny wyszczuplający
- peeling cukrowy antycelulitowy
- maska + peeling do rąk
- maska + peeling do stóp

21 stycznia 2013

Tak na szybko :)

Dzisiaj taki szybki post na temat pieszczocha zmysłu zapachu :)
A mowa o mydle do rąk w płynie Isana pomarańcza i mango.
Mydło jest kremowej konsystencji, bardzo dobrze się pieni a podczas tego jak myjemy nim ręce wytwarza się przyjemna woń pomarańczy przełamana nutą mango :) Przypomina to wakacje i ciepłe dni. Aczkolwiek zapach ten bardzo uprzyjemnia czynność mycia rąk. Opakowanie jest wygodne, z pompką nic się nie wylewa a obrazek owoców na butelce poprawia humor i jeszcze ten pomarańczowy kolor :) Aż chce się zjeść ! A do tego cena ok. 4 zł :)
Drugie opakowanie już czeka w szafce.

Pozdrawiam :*

19 stycznia 2013

Zapach wanilii



Od razu piszę, że będzie to powierzchowna opinia na temat tego mleczka ponieważ jest go tylko 50 ml i trudno mi ocenić jego długotrwałe działanie.
Od producenta:
Delikatne mleczko do ciała zapewnia przyjemne chwile każdego dnia. Jego lekka konsystencja z zawartością wanilii z upraw bio pozostawia skórę nawilżoną, gładką i przyjemnie pachnącą. Składniki pochodzenia roślinnego: wanilia pochodzący z upraw biologicznych, masło karite bio, olejek ze słodkich migdałów, żel z aloesu bio, gliceryna roślinna.
Testowane pod kontrolą dermatologiczną



Opakowanie w tym przypadku to 50 ml buteleczka z zakrętką. Otwór ma nieco duży ale z tego co wiem do większych opakowań można zakupić za 3,50 zł pompkę która będzie ulepszała użycie. Jednak w tym przypadku wydobycie balsamu wygląda tak że trzeba postawić do góry dnem butelkę aby trochę spłynęło i nanieść na skórę, w ostateczności można wsadzić palucha i wyjąć balsam ale higieniczne to to nie jest:) Niestety napisy składu się ścierają więc przy częstym użytkowaniu można ich nie mieć wcale.
Konsystencja to średniej gęstości balsam, który dobrze sunie po skórze i szybko się wchłania.
Zapach to istny cud, wanilia w samej postaci bez żadnych chemicznych dodatków, w zapachu się zakochałam . A co lepsze! Utrzymuje się na ciele 3 godziny i nie jest zbyt nachalny. Więc myślę że to bardzo zadowalający wynik. 
Mleczko dostałam w promocji do żelu podczas zakupów Yves Rocher, mała buteleczka więc na długo nie starczy ale zawsze coś. Sprawia że skóra jest miękka i gładka, a także nieźle nawilżona bo to czuć nawet pod prysznicem. Zapachem otula ciało tak jak pisałam na ok. 3 godziny co dla mnie jest rekordem wśród balsamów bo nawet jak któryś był bardzo pachnący to zapach ulatniał się po max 30 minutach.  Uważam to za moje małe odkrycie i zamierzam kupić pełnowymiarową butelkę tylko zastanawiam się czy o zapachu wanilii czy jeżyny ?
Cena: 19,90/400 ml   6,90/50 ml


18 stycznia 2013

Yves Rocher krem do rąk z Arniką.

Przepraszam Was za moją nieobecność na blogu ale mam wytłumaczenie – koniec semestru ! Wszystkim się nagle zebrało na zaliczenia, prezentacje, poprawy. Ten tydzień mnie wykończył, dobrze że już piątek i wolne.

A tym czasem opiszę Wam mój krem na zimową pogodę. Może któraś z Was już go używała ? :)

Opakowanie to miękka tubka mieszcząca 75 ml kremu czyli standard. Jest wykonana z matowego plastiku, napisy się nie ścierają. Zamykana na klik posiada mały otwór do wydostania się kremu.  Tubka jest lekko przeźroczysta więc bez problemu widać ile zostało nam kremu.

Słów kilka od producenta:




Konsystencja bardzo mi się spodobała, jest ona treściwa  i gęsta dzięki czemu nie ma czegoś takiego że leje się z tubki bądź ręki.
Zapach jest dość specyficzny, szczerze nie wiem jak pachnie arnika ale podejrzewam że to o jej zapach chodzi. Z początku mi się nie spodobał, był taki ciężki ale z czasem przyzwyczaiłam się.
Krem polubiłam za jego gęstą i zbitą konsystencje, szybko się wchłania co prawda nie zostawia żadnego filmu ochronnego na skórze ale czuć różnicę przed i po nałożeniu kremu. Skóra jest miękka, gładka i pachnąca. Gdy jest mróz a ja przebywam na dworze widzę że z upływem czasu moje ręce robią się coraz bardziej sine, chociaż nosze grube górskie rękawiczki. Po zastosowaniu kremu skóra się uspokaja i czuć, że jest nawilżona i chroniona przed warunkami atmosferycznymi.


Krem nie posiada parabenów, na drugim miejscu w składzie zaraz za wodą znajduje się gliceryna która ma właściwości silnie nawilżające i zatrzymuje w głębi naskórka wilgoć. Zawiera także olej kokosowy (nawilża), olej z nasion rzepaku, ekstrakt z arniki górskiej (działa przeciwzapalnie i łagodząco).
Ponadto:
Olejek z koprykopra jest to wysuszony miąższ orzechów palmy kokosowej
Wosk carnauba – to najtwardszy wosk stosowany w kosmetyce, otrzymywany z powierzchni liści palmy brazylijskiej Copernica cerifera, rosnącej w północnej części Brazylii. W środowisku przybiera postać zielonoszarawych łusek. Wosk Carnauba używany jest także w konserwacji dzieł sztuki a także produkcji żółtych żelkowych misiów i białej otoczki cukierków miętowych (taka ciekawostka:) )

Krem jak na zimę jest idealny :) Jeżeli nie znajdę innego odpowiednika w przyszłą zimę znów u mnie zagości.

Cena: regularna 13,90 / aktualna promocja 9,90

A to paczuszka którą dostałam w tym tygodniu i jestem z niej bardzo zadowolona. Od Pani Bożeny z Marizy
 - krem do stóp kojąco - odświeżający
- peeling solny grejpfrut 

Pozdrawiam :*