Natknęło coś mnie aby opisać paletke Sleek'a, niewiem czemu ale kiedyś jakoś te cienie mnie nie interesowały. Miesiąc temu pod wpływem nagłej chwili zakupiłam paletke Curacao za 27,90 + koszty przesyłki na allegro. Przyszła do mnie po kilku dniach i niezwłocznie przeszłam do testowania :)
Podobają mi się ich opakowania, takie minimalistyczne. Wykonane jest z mocnego tworzywa, zamknięcie jest zatrzaskowe. Czasami trudno je otworzyć (chyba tylko ja mam taki problem) ale myślę że nie jest ono zdolne do samoistnego otwarcia się ;)
Kolory cieni są wyraziste, jak widać paletka jest zróżnicowana kolorystycznie także myślę że każdy będzie miał jakiś swój kolor. Ja aktualnie maltretuje "Martini".
Paletka opakowana jest w kartonik, który posiada rysunek odnoszący się do danej serii.
A to poszczególne nazwy wszystkich kolorów. Kolor "Martini" ma nawet już wytartą charakterystyczną krateczkę.
A to swatche wszystkich odcieni. I od razu zaznaczam że są one bez bazy! Czyli jak widać są bardzo dobrze na pigmentowane. I dzięki temu utrzymują się długo na powiekach. A gdy jeszcze użyje się bazy makijaż będzie nie do ruszenia ;) Myślę że jest to paletka do makijażu wieczorowego lub imprezowego.
Ogólnie jestem zadowolona z tej paletki. Cenie nie rolują się, i wyglądają cały czas tak samo. Nie robią się blade, jak to ja czasami miałam takie gdzie z czarnego zostawał szary :/ .
Niebieskie, fioletowy, żółty, czerwony i czarny są matowe, reszta jest lekko błyszczących.
Możliwe, że kiedyś zaprezentuje makijaż z udziałem tej paletki.
Mam jeszcze wielką chęć na paletke Sleek Makeup Au Naturel. Ale jeszcze poczekam.
13 lipca 2012
12 lipca 2012
Garnier - duet tonik i żel
Przedstawię dziś duet z Garniera z serii Czysta skóra. Używałam ten zestaw od ponad roku więc mogę już coś więcej o nim powiedzieć. Jest to tonik ściągająco-oczyszczający oraz żel oczyszczający odblokowujący pory. Zazwyczaj kosztują one ok. 14 zł./szt. Wykorzystałam 3 szt. toniku i 4 szt. żelu.
Opakowanie wykonane jest z przeźroczystego plastiku, dzięki temu dobrze widoczne jest zużycie produktu. Napisy się nie ścierają.
Żel posiada pompkę dozującą dzięki czemu wydostanie produktu jest łatwe, nie wylewa się nadmierna jego ilość ale to od nas zależy ile produktu użyć. Pompka się nie zacina. Tonik za to ma otwierane wieczko które się zatrzaskuje i mamy pewność że produkt w kosmetyczce się nie wyleje.
Opakowanie wykonane jest z przeźroczystego plastiku, dzięki temu dobrze widoczne jest zużycie produktu. Napisy się nie ścierają.
Żel posiada pompkę dozującą dzięki czemu wydostanie produktu jest łatwe, nie wylewa się nadmierna jego ilość ale to od nas zależy ile produktu użyć. Pompka się nie zacina. Tonik za to ma otwierane wieczko które się zatrzaskuje i mamy pewność że produkt w kosmetyczce się nie wyleje.
ŻEL OCZYSZCZAJĄCY
Od producenta można się dowiedzieć, że jest to żel który odblokowuje pory, redukuje nadmiar wydzielającego się sebum i działa przeciw niedoskonałościom. Produkt przeznaczony jest do cery mieszanej lub tłustej z niedoskonałościami. Posiada kwas salicylowy który stosowany jest w lekach na trądzik.
Wg. mnie żel jest przyjemny dla skóry, pieni się co powoduje powstanie białej piany na skórze ale po zmyciu znika. Zapach ma przyjemny nie drażniący. Stosując go codziennie wieczorem ( a można i rano) zauważyłam że cera się nie błyszczy tak jak przed stosowaniem tego produktu.Przy regularnym używaniu niedoskonałości zniknęły, ale wiadomo, że całkowicie ich nie zaleczy dlatego czasami pojawiają się jakieś niespodzianki. Odblokowuje pory tak jak zapewnia producent.
Konsystencje ma typowo żelową, przeźroczystą. Już niewielka ilość sprawia, że produkt dobrze się pieni.
TONIK ŚCIĄGAJĄCO - OCZYSZCZAJĄCY
Producent zapewnia tak jak w przypadku żelu że redukuje nadmiar sebum i oczyszcza skórę z niedoskonałości dzięki zawartości kwasu salicylowego oraz cynku.
Z toniku jestem mniej zadowolona. Pomaga zwalczyć niedoskonałości, ładnie się wchłania w skóre z twarzy ale jest jedna rzecz która mnie akurat drażni. To zapach alkoholu i właśnie ten składnik znajduje się na drugim miejscu na składzie zaraz po wodzie!
Czasami gdy przetrze się skórę wacikiem nasączonym tym tonikiem robią się zaczerwienienia i strasznie piecze skóra, dlatego trzeba nałożyć większą warstwę kremu aby to ukoić. Ale podkreślam że nie występuje to codziennie. Możliwe, że tylko wtedy jak skóra jest podrażniona.
Dlatego ze względu na coraz częstsze występowanie pieczenia postanowiłam zmienić ten duet a że właśnie został wykończony i będzie w projekcie denko to został zamieniony na żel oczyszczający z olejkiem z drzewa herbacianego i rozmarynu z Oriflame oraz na tonik z Soraya antybakteryjny o zapachu cytrynowym i bez alkoholu w składzie!
Oba produkty są bardzo wydajne.
9 lipca 2012
Oriflame modelujący żel-krem Swedish Spa
Żel ten zamówiłam z ze względu na małe zamówienie w Oriflame. Jest to modelujący żel-krem szczególnie na partie ciała takie jak uda, brzuch, pośladki. Od producenta można dowiedzieć się, że orzeźwia i ujędrnia skórę, pomaga wymodelować kontury ciała. Kompleks Hydra Care+ i ekstrakt z alg morskich rewitalizuje i wygładza. A biała herbata redukuje komórki tłuszczowe i pomaga zwalczać wolne rodniki.
Efektem ma być: doskonale nawilżona, gładka i napięta skóra.
Jest to już prawie denko.
Opakowanie jest trwałe, stoi na "głowie" i ma zatrzaskiwane wieczko. Jest to bardziej praktyczne rozwiązanie nić zakręcane.
Konsystencja jest bardziej żelowa niż kremowa. Dlatego też nie wiem dlaczego w nazwie jest to połączone z kremem. Jest gęsta i się nie rozlewa a także jest przeźroczysta.
Ja osobiście używam tego żelu tylko na nogi. Bardzo szybko się wchłania i nie klei się.Ma przyjemny zapach który po wchłonięciu szybko znika. Pozostawia na skórze film który utrzymuje się przez cały dzień dopóki się go nie zmyje.
Skóra jest dobrze nawilżona a także napięta, pomaga także gdy macie podrażnienia po goleniu nóg, koi i nawilża. Po nałożeniu przez kilkanaście minut czuć że produkt chłodzi. Miłe uczucie :)
Jest jednak jeden duży minus: produkt jest mało wydajny. Zużyłam go więcej niż połowę a starczył na 6-7 razy tylko na nogi! Więc jeżeli ktoś będzie chciał go stosować na całe ciało to może być rozczarowany bo szybko się kończy.
A cena jest nie mała, bo kosztuje on bez promocji 30 zł. Ja kupiłam go za połowę ceny. I myśle że gdyby nie ta wydajność to skusiłabym się na następne opakowanie.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
Efektem ma być: doskonale nawilżona, gładka i napięta skóra.
Jest to już prawie denko.
Opakowanie jest trwałe, stoi na "głowie" i ma zatrzaskiwane wieczko. Jest to bardziej praktyczne rozwiązanie nić zakręcane.
Konsystencja jest bardziej żelowa niż kremowa. Dlatego też nie wiem dlaczego w nazwie jest to połączone z kremem. Jest gęsta i się nie rozlewa a także jest przeźroczysta.
Ja osobiście używam tego żelu tylko na nogi. Bardzo szybko się wchłania i nie klei się.Ma przyjemny zapach który po wchłonięciu szybko znika. Pozostawia na skórze film który utrzymuje się przez cały dzień dopóki się go nie zmyje.
Skóra jest dobrze nawilżona a także napięta, pomaga także gdy macie podrażnienia po goleniu nóg, koi i nawilża. Po nałożeniu przez kilkanaście minut czuć że produkt chłodzi. Miłe uczucie :)
Jest jednak jeden duży minus: produkt jest mało wydajny. Zużyłam go więcej niż połowę a starczył na 6-7 razy tylko na nogi! Więc jeżeli ktoś będzie chciał go stosować na całe ciało to może być rozczarowany bo szybko się kończy.
A cena jest nie mała, bo kosztuje on bez promocji 30 zł. Ja kupiłam go za połowę ceny. I myśle że gdyby nie ta wydajność to skusiłabym się na następne opakowanie.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
6 lipca 2012
Bielenda Cukrowy peeling do ciała
Jako, że jestem wielbicielką peelingów do ciała i innych podobnych "ścieraczy" przedstawię wam użytkowany teraz przeze mnie cukrowy peeling z Bielendy. Kupiłam go w którymś z marketów podajże za 16 zł. Jak się później okazało w drogeriach jest on za 11 zł. Ale już trudno.Jest to wersja z granatem.
Peeling zamknięty jest w plastikowym zielonym pudełeczku z odkręcanym wieczkiem. Plastik jest mocny więc pudełko nie ulegnie zniszczeniu. Zapakowany jest on jeszcze w papierowy kartonik na którym napisany jest skład i właściwości. A co wg. mnie powinno być zamieszczone na denku pudełka. I niestety ten kartonik został wyrzucony.
Peeling jest gruboziarnisty a te kropeczki to pewnie pestki z granatu. Konsystencją przypomina żel z drobinkami.
Peeling ma kolor żółtawy chociaż w pudełku wygląda jak zielony a to wszystko od koloru opakowania.
Polecam używać go na suchą skórę ( o ile ktoś nie ma wrażliwej ) bo wtedy ma większą intensywność ścierania. Gdy połączy się go z wodą część drobinek momentalnie się rozpuszcza co nie daje już takiego efektu "ścieraka". Dobrze złuszcza naskórek co powoduje że skóra jest wygładzona i odpowiednio nawilżona. Jest to drugi ulubiony peeling zaraz po scrubie z Oriflame Swedish Spa.
Jedyne co jest dla mnie minusem w tej całej przyjemności używania to jego zapach. Przyznam się że nie bardzo wiem jak pachnie granat, ale ten zapach jest dla mnie troszke uciążliwy. Jednak nie tak żeby go całkowicie przestać używać.
Polecam dla osób które lubią takie cudeńka :) A jeżeli ktoś polubi zapach tego peelingu to przyjemność z jego używania będzie 2x większa! :)
Sprostowanie: To jest peeling z avokado do skóry suchej i odwodnionej! To dlatego nie pasował mi ten zapach i kolor który nie przypomina granatu! Ktoś w sklepie się zabawił i pozamieniał nakrętki i kartoniki ;/
Peeling zamknięty jest w plastikowym zielonym pudełeczku z odkręcanym wieczkiem. Plastik jest mocny więc pudełko nie ulegnie zniszczeniu. Zapakowany jest on jeszcze w papierowy kartonik na którym napisany jest skład i właściwości. A co wg. mnie powinno być zamieszczone na denku pudełka. I niestety ten kartonik został wyrzucony.
Peeling jest gruboziarnisty a te kropeczki to pewnie pestki z granatu. Konsystencją przypomina żel z drobinkami.
Peeling ma kolor żółtawy chociaż w pudełku wygląda jak zielony a to wszystko od koloru opakowania.
Polecam używać go na suchą skórę ( o ile ktoś nie ma wrażliwej ) bo wtedy ma większą intensywność ścierania. Gdy połączy się go z wodą część drobinek momentalnie się rozpuszcza co nie daje już takiego efektu "ścieraka". Dobrze złuszcza naskórek co powoduje że skóra jest wygładzona i odpowiednio nawilżona. Jest to drugi ulubiony peeling zaraz po scrubie z Oriflame Swedish Spa.
Jedyne co jest dla mnie minusem w tej całej przyjemności używania to jego zapach. Przyznam się że nie bardzo wiem jak pachnie granat, ale ten zapach jest dla mnie troszke uciążliwy. Jednak nie tak żeby go całkowicie przestać używać.
Polecam dla osób które lubią takie cudeńka :) A jeżeli ktoś polubi zapach tego peelingu to przyjemność z jego używania będzie 2x większa! :)
Sprostowanie: To jest peeling z avokado do skóry suchej i odwodnionej! To dlatego nie pasował mi ten zapach i kolor który nie przypomina granatu! Ktoś w sklepie się zabawił i pozamieniał nakrętki i kartoniki ;/
Rozdanie:
Witam :) Biorę udział w rozdaniu u http://siulka.blogspot.com

Link do rozdania : http://siulka.blogspot.com/2012/06/rozdanie-siulka-rozdaje.html
Zachęcam wszystkich do brania udziału!
Link do rozdania : http://siulka.blogspot.com/2012/06/rozdanie-siulka-rozdaje.html
Zachęcam wszystkich do brania udziału!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






