6 stycznia 2014

Paese box edycja świąteczna

Witajcie ;*
Dzisiaj chciałam Wam pokazać mój Paese box który już od początku grudnia pojawiał się w blogsferze. Ja jednak nie decydowałam się na niego. Dopiero pod koniec grudnia zamówiłam jedno pudełeczko dla siebie i przyszło w sylwestra. Na początku grudnia było w pudełeczku 5 produktów pełnowymiarowych i 6 próbek a od 20 grudnia dodawali 1 dodatkowy kosmetyk pełnowymiarowy. Kiedyś też zamawiałam pudełko od Paese ale nie przypadło mi do gustu. Jednak tym razem było inaczej :)
I to co się znalazło w nim:
Nabłyszczacz - bardzo przydatna rzecz której nie miałam dobrej jak dotąd. Nakładany na lakier kolorowy zwiększa jego błysk i utrwala lakier.
Puder matujący z olejkiem arganowym - dość dobry odcień nr 3 a u mnie puder zawsze się przydaje tym bardziej, że matujący!
Podkład matujący Paese nr 20 - niestety odcień jest zbyt ciemny o pomarańczowych tonach ale możliwe, że w lato będzie dobry.
Pomadka do ust sexapil o odcieniu 3 - była już na sylwestrze a odcień mi pasuje :) Jest troszkę przygaszona niż na zdjęciu.
Pomadka w płynie Manifesto nr 905 - jest to czerwony neon, może gdyby go rozetrzeć to będzie mniej intensywny.
Cienie flow o numerze 637 - pięknie iskrzące cienie  w kolorach fioletu przedzielone złotym paskiem. Kolory w sam raz dla mnie :)
Paese lakier nr 122 - ostatnio często na paznokciach goszczą czerwienie więc ta zasili grono czerwoniaków :)
2 próbki: puder ryżowy i puder bambusowy z jedwabiem - pudrów nigdy za wiele! Gdy się dobrze sprawdzą zakupię pełnowymiarowe opakowanie.
3 miniatury (wcale nie takie małe) lakierów:
Od lewej nudziak nr 30, fiolet nr 111, zielony piaskowy o nr 323

 Wszystkie kosmetyki są trafione :) Za takie pudełeczko zapłaciłam 39 zł.

Miałyście? Trafione były produkty?

5 stycznia 2014

Borowina od BingoSpa



Witajcie :*
Dzisiaj na tapetę idzie borowinowy żel pod prysznic który otrzymałam w ramach współpracy od BingoSpa.

Producent na butelce zamieścił tylko podstawowe informacje : Nazwę, firmę, skład, pojemność oraz datę ważności. Jeżeli chcemy się dowiedzieć czegoś więcej lub zakupić żel trzeba wejść na stronę producenta KLIK

Opakowanie wykonane z miękkiego plastiku z zatyczką na klik. Niestety zatyczka dotarła do mnie połamana. Konsystencja żelu jest średnio gęsta, wystarczy mała ilość aby umyć ciało.
Jeżeli chodzi o zapach to nie jest to mój szczęśliwy traf. Żel pachnie identycznie jak niektóre męskie perfumy. Chodzi mi tu o zapach intensywny, ciężki i duszący. Nie ma on związku z borowiną bo z tego co pamiętam czysta borowina pachnie algami i błotem. Żel mnie nie podrażnił ani też nie wysuszył skóry.

W składzie chciałam się doszukać czegoś co ma związek z borowiną. No i jest "Bog Moss Extract" czyli ekstrakt z torfu. A borowina jest rodzajem torfu leczniczego używana do różnego rodzaju schorzeń.
Cena to 5,50 zł / 300 ml

Żel nie przypadł mi do gustu ze względu na drażniący zapach ale być może komuś innemu się spodoba. Jak narazie używa go reszta rodzinki :)

4 stycznia 2014

Recenzja gościnna - BingoSpa krem zawierający Zea Mays

Witajcie ;*
Dzisiaj pierwsza na blogu recenzja gościnna. A to dlatego, że w ramach współpracy z BingoSpa dostałam nie ten co trzeba krem do twarzy i z racji tego wylądował u mojej koleżanki.
Moja koleżanka ma cerę tłustą ale bez zmian trądzikowych więc krem jest w sam raz dla niej.
Krem zamknięty jest w słoiczku charakterystycznym dla Bingo Spa bez zbędnych grafik. Jego pojemność to 100 g. W używaniu nie sprawia kłopotów.
Dużo w nim parabenów, parafiny.
Opis ze strony producenta:

Krem pielęgnacyjny Zea Mays zawiera olej z kukurydzy. Polecany dla cery mieszanej, tłustej oraz problematycznej (np. zmiany trądzikowe)
  • olej z kukurydzy BingoSpa zawiera 55-65% kwasu linolowego, 12-14% kwasu palmitynowego, 4% kwasu stearynowego, 29% kwasu olejowego oraz dużą ilość witaminy E ( do 1g/kg). Polecany zarówno dla skóry tłustej, mieszanej, dojrzałej, jak i suchej, wrażliwej czy zmęczonej. Posiada właściwości odżywcze, uelastyczniające, łagodzące, poprawia mikrokrążenie w skórze.
  • Pheohydrane® - kompleks wyciągów z Laminaria Digitata (listownica palczasta) i Chlorella vulgaris; głęboko nawilża, odbudowuje obecny w skórze NMF i restrukturyzuje płaszcz hydrolipidowy; wspomaga utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia na długi czas. Jest jednym z najefektywniejszych kompleksów algowych; ma działanie nawilżające jeszcze przez 7 dni po zakończeniu stosowania.
Krem BingoSpa to krem o lekkiej i delikatnej konsystencji. Szybko się wchłania. Dzięki niemu cera staje się jedwabiście gładka oraz wyraźnie poprawia się jej sprężystość i jędrność.

 "Krem w słoiczku wydaje się być gęsty ale po nałożeniu na skórę staje się lekki. Krem szybko się wchłania i pozostawia lekką tłustą warstwę na skórze która po chwili znika. Stosuje go 2 razy dziennie, nawilża, uelastycznie skórę. Zbyt krótko matuje, po godzinie cera się bardzo błyszczy. Dobry pod makijaż, nie zbiera się w jednym miejscu. Bardzo wydajny i nie wiadomo kiedy go skończę"

Jak widać krem sprawdził się dobrze jednak zbyt krótko matowił a polecany jest do cery tłustej więc powinien to zadanie spełniać. Krem kosztuje 14 zł w sklepie interneowym KLIK
Jeżeli chodzi o nawilżenie można go polecić.

Miałyście? Jak u Was się sprawdził ?

3 stycznia 2014

Nowości kosmetyczne czyli zakupy na e-zebra

Witajcie ;*
Wczoraj zamówiłam kosmetyki na e-zebra i dzisiaj już je miałam w domu. Chodziło mi głównie o lakiery bo moja kolekcja się wyczerpuje ale oczywiście bez lakierów się nie obyło :)

 
Suchy szampon osławionej firmy batiste o zapachu wiśni. Wcześniej nie czułam potrzeby używania suchego szamponu ale postanowiłam spróbować :)
Pomadka miss sporty w odcieniu 036 kiss me - zaczynam przygodę z pomadkami więc trzeba powoli kupować różne kolory :)
Dwie pomadki w płynie Manhattan o numerach od lewej 54l i 56k
Dalej mamy cienie astor  o numerze 120 pop flower, kredka do oczu Rimmel Scandaleyes 012 bronze oraz coś na co też polowałam czyli cienie maybelline color tattoo w odcieniu 40 pernament taupe.
Puder antybakteryjny Manhattan w odcieniu 70 vanilla kupiłam aby cały czas siedział sobie w torebce :)
No i w końcu lakiery zaczynając od lewej: Manhattan fiolet nr 67N, Manhattan niebiesko-zielony nr 67N, Astor Fashion studio nr 138 i 070, Astor Quickn&go nr 321, Manhattan który numeru nie ma.
Miałyście coś z tych rzeczy?

2 stycznia 2014

Książki przeczytane w 2013 r.

Jako, że nastał już nowy rok a stary należało pożegnać, chcę Wam pokazać ilość książek przeczytanych w 2013 roku. Systematycznie prowadziłam listę aby się przekonać ile książek przeczytałam. Też tak robicie?



 Moja lista wygląda następująco:

43 książki przeczytane - podajże rok temu była akcja pod tytułem "52 książki w roku czyli 1 książka tygodniowo". Mi niestety zabrakło 9 książek ale to nie o to chodzi :)
Jedne tytuły były bardzo ciekawe które mnie całkiem pochłonęły takie jak :
"Doktorzy", "Poczwarka", "Zderzenie", obie pozycje Olgi Morawskiej o górach, "Kraina snów", "Srebrne dzwonki" no i ostatnio "Igrzyska śmierci".
I także były takie które nie wywarły na mnie dużego wrażenia ale całkiem miło się je czytało :)
Jeżeli tak patrząc liczbami to przeczytałam ponad 16000 stron ale wiadomo strona stronie nie równa :)

W przyszłym roku postaram się czytać jedną książkę tygodniowo. A wy :) Ile przeczytaliście książek w minionym roku ?